Polski system emerytalny składa się z trzech filarów. Pierwszych z nich to Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, którego prowadzeniem zajmuje się ZUS, drugi to OFE, czyli Otwarty Fundusz Emerytalny, zaś trzeci to wszystkie pozostałe formy oszczędzania na emeryturę, na przykład Indywidualne Konto Emerytalne. Tylko dwa pierwsze filary są obowiązkowe i tylko do nich ogranicza się znaczna część społeczeństwa. Większość z nas nie zastanawia się nad tym, ile będzie wynosić nasza emerytura w przyszłości. Odprowadzamy obowiązkowe składki do ZUS i OFE, nie zastanawiając się nad żadnymi dodatkowymi formami oszczędzania. Emerytura wypłacana przez ZUS może jednak okazać się bardzo niska mimo regularnie opłacanych składek. Kiedy osiągniemy już wiek emerytalny będzie za późno, by cokolwiek zmienić. Warto więc przemyśleć to już teraz. Na dwa pierwsze filary odprowadzanych jest w sumie 19,52% naszego ubezpieczenia, z czego 12, 22 % trafia do pierwszego filaru, zaś 7,3% do drugiego. Osobną kwestią jest krus, czyli ubezpieczenia rolników. Osoby, których podstawowym źródłem utrzymania jest działalność rolnicza, odprowadzają składki w wysokości 10% podstawowej emerytury. Jeśli oprócz działalności rolniczej, źródłem utrzymania danej osoby jest działalność pozarolnicza, składka wzrasta dwukrotnie. Wysokość sumy wypłacanej z pierwszego filaru zależy od liczby przepracowanych lat, czyli czasu, w jakim odprowadzane były składki. Pieniądze gromadzone na koncie ZUS nie pracują, w przeciwności do składek wpłacanych do OFE, które są przedmiotem nieustannych inwestycji. To jednak wciąż za mało, by zapewnić komfortowe życie na emeryturze. Ratunkiem są indywidualne formy oszczędzania, takie jak Indywidualne Konto Emerytalne. |